Na grzyby w Bieszczady
Borowiki szlachetne, maślaki, czerwone i białe kozaki, podgrzybki, kurki - a wszystkie na wyciągnięcie ręki. W Bieszczadach ciepłe wrześniowe dni przyniosły wysyp grzybów. Nikt nie wraca z lasu z pustym koszykiem.
„Na grzyby, w aromatów pełen las…” śpiewał kiedyś Kabaret Starszych Panów. Jesteśmy niemal pewni, że Starsi Panowie Dwaj mieli na myśli bieszczadzkie lasy, o tej porze roku cudownie aromatyczne i pełne grzybów. 


W naszym przypadku nie musimy specjalnie przygotowywać się na grzybobranie. Na poranną jajecznicę zbieramy maślaki na terenie Trzech Domków. Można po nie wyskoczyć choćby w piżamce, papilotach i kapciach. 
A teraz suszymy, marynujemy, smażymy, gotujemy i objadamy się do woli. A najlepsza zupa grzybowa z menu restauracji „Mama” – najlepszej na świecie, powstaje oczywiście ze świeżych borowików.
Na równie udane grzybobrania oczywiście zapraszamy do Trzech Domków.

 

Szukaj

Kto jest online

Odwiedza nas 119 gości oraz 0 użytkowników.

wróć na góre
Template by JoomlaShine