Mimo pięknych kolorów jakimi jesień w Bieszczadach powala nas każdego roku na kolana z głośnym „och”, zdarzają się również i takie dni, kiedy człowieka dopada nosówka. Masz wtedy ochotę zakopać się w kupie liści i nawet nosa z nich nie wyściubić. Na takie dni najlepsze są nasze jesienne rozgrzewacze jako dodatki do jesiennej herbatki.

Rozgrzewacz z pomarańczą:

- 1 pomarańcza

- świeży imbir

- kilka goździków

- bieszczadzki miód

Pomarańcz najpierw wyszorować, zalać wrzątkiem i zostawić ją w nim na kilka chwil. Pokroić razem ze skórką na plasterki. Imbir obrać ze skórki i podobnie jak pomarańcz pokroić w cienkie plasterki. Do słoiczka kłaść warstwami plasterek pomarańczy, kilka goździków i kilka plasterków imbiru (wedle smaku na imbir). Kiedy już nam się w słoiczku nic nie mieści, całość zalać kilkoma łyżkami miodu. Zostawić na kilka chwil, tak aby pomarańcz puściła sok i następnie delektować się smakiem. Jest tak dobry, że można go pić łyżeczką, bądź doprawić nim herbatę.

Najlepsze efekty smakowe, wedle naszego smaku oczywiście, osiągamy mieszając w herbatce odrobinę rozgrzewacza z pomarańczy z rozgrzewaczem z cytryną. W wersji cytrynowej należy pominąć tylko goździki.

Smacznego!

Szukaj

Kto jest online

Odwiedza nas 5 gości oraz 0 użytkowników.

wróć na góre